Cofnijmy się nieco w czasie a dokładnie do lipca 2019 r. Iza i Wojtek mieszkają w Warszawie, podczas szukania fotografa na swój ślub, dostali polecenie od znajomych, dla których fotografowałem wesele kilka lat wcześniej i tak nasze ścieżki się połączyły. Nie mieszkam już w Warszawie, ale co jakiś czas odwiedzam tam bliską mi rodzinę, więc przy okazji jednej z wizyt udało się wykonać sesję narzeczeńską, o której Iza i Wojtek wspominali mi podczas podpisywania umowy na wesele, które odbyło się rok później.
Wspólnie wybraliśmy Bulwary Wiślane jako miejsce, które doskonale sprawdzi się do takiej sesji, był tylko jeden problem- sesja wyjdzie fajnie, jak nie będzie tłumów ludzi w tle, tak więc w ciągu dnia ani wieczorem nie mogliśmy się tam wybrać. Zostało nam wykonanie zdjęć o wschodzie słońca, którego notabene nie było widać przez duże zachmurzenie, ale najważniejsze, że po całej nocy opadów, rano deszcz ustał i mogliśmy bez tłumów zrobić to co sobie założyliśmy. Jak wiadomo, w Lipcu wschody słońca nie są o ludzkiej porze, pierwsze zdjęcie zrobiliśmy o 4:29…ale było warto 😉
enjoy the pictures 😉